Yaoi2
- Nie pójdziesz do żadnego domu dziecka.
- A gdzie mam mieszkać, dobrze wiem że Akademia będzie mi fundować jako takie życie puki będę grać. A ja nie chce- Jude opuścił głowę.
- Aha. Na prawdę chcesz tam mieszkać???-spytał Jude.
- A gdzie mam mieszkać. Kurwa jestem sierotą. Nie mam domu jak byś nie zauważył . Tak trudno ci to pojąć. Kasa do głowy ci uderzyła!!!- Krzyknął.
- Możesz tu mieszkać- Tom znów się zaśmiał.
- Ta pieką opcja. Możesz tu mieszkać, tylko bądź moją dziwką. Wiesz co nie skorzystam- Jude popatrzył na niego.
- O czym ty mówisz???
- Myślisz że jestem głupi. Dobrze wiem że mieszkając tu zrobił bym się na nowo twoją dziwką!!!.
- Na nowo???
- Co nie pamiętasz. Jeszcze trzy cztery tygodnie temu byłem twoją dziwką. Więc wybacz że cię rozczarowuje ale drugi raz nie chcę nią być!!!!.
- Ale, przecież...
- Gdybyś mnie wtedy nie wyrzucił. Pewnie nadal bym wierzył w Kocham cię!!!- krzyknął A z jego oczu poleciały łzy. On mimo czasu który minął od czasu jak Jude go wyrzucił, on go nadal kochał. Jude nie wytrzymał mocno go przytulił . Tom próbował się wyrwać ale nie mógł.
- Nigdy nie byłeś moją dziwką rozumiesz. Wtedy gdy cie wywaliłem ja dostałem zdjęcie jak całujesz się z jakąś dziwką. Myślałem że jesteś ze mną tylko bym nie wywalił cię z drużyny. Przepraszam, kocham cię- Gwałtownie pocałował chłopaka. Tom wtulił się w jego pierś. On też go kochał. Jude zaczął głaskać młodego po plecach.
- Musisz się przespać- Chciał wstać ale chłopak mu nie pozwolił. Jude pogłaskał go po policzku i położył się obok.
- Kocham cię- Powiedział Tom i pocałował ukochanego w policzek. Jude przytulił go mocno.
Przypomniał sobie jak dowiedział się o tym co się stało jego ukochanemu.
Wspomnienia
Jude siedział w gabinecie Akademii Królewskiej. Zadzwonił jego telefon, dzwoniła jakaś kobieta z policji. Powiedziała że Tom jest w szpitalu. Jude poczuł okropny ból. Szybko pojechał do szpitala. Tam dowiedział się kto prowadzi chłopaka.
- Panie doktorze co z nim- Spytał. Mężczyzna wskazał na krzesło.
- Cóż nie ma co kłamać- Tom została brutalnie zgwałcony- Jude opadł na krzesło. Tom jego Tom- Chłopak ma rozerwane ściany odbytu. Siniaki na całym ciele, bardzo dużo nacięć- Jude popatrzył mu w oczy- Napastnicy przypalili mu czymś jego penisa- Jude aż jęknął.
Lekarz zaczął mówić mu coś o obrażeniach ale Jude go nie słuchał.
-Coś się stało???-spytał Tom.
- Nie nic jak się czujesz???.
- Bywało lepiej- Z jego oczu znów poleciały łzy. Jude wiedział że chłopak jest załamany. Na jego miejscu też by był. Chociaż kto jak kto, ale on o bólu po gwałcie wiedział dość dużo. Nagle Tom krzyknął.
- Co się stało- Jude bardzo się przejął.
- Boli mnie tam w środku- Na prawdę bolało.
- Wiem że boli ale musisz wytrzymać. Niedługo przejdzie obiecuje- Pocałował młodego. Tom zaczął mu się przyglądać. Ten smutek na twarzy. Boże czy to możliwe.
- Jude czy ciebie ktoś kiedyś zgwałcił???- Mężczyzna zacisnął dłonie.
- Mój pierwszy chłopak- Wyznał- Moi wrogowie wszczepili mu coś do głowy. Zaczął się na de mną znęcać- Przed jego oczami stanęły te sceny.
- Co się stało że ty...
- David on miał wypadek. To coś przestało działać. Zapadł w śpiączkę, myślałem że znów będzie tak jak dawniej. Ale gdy się obudził nie pamiętał że byliśmy parą- Wyjaśnił i pocałował młodego w czubek głowy.
- Kocham cię- Powiedział Tom.
- Ja ciebie też kocham. Kocham i już nigdy nie pozwolę nikomu zranić.
Dwa lata później Tom siedział nad wielkim basenem. W ręku trzymał książek, zawzięcie ją czytał. Ubrany był w czarne spodenki i tylko w nie. Podszedł do niego mężczyzna o krótkich brązowych włosach. Też ubrany był w czarne spodenki. W każdym ręku trzymał po butelce wina.
- Które białe czy czerwone???- Tom zmierzył go wzrokiem.
- Białe- Wstał i poszedł za mężczyzną do domu. Usiadli w salonie i zaczęli jeść obiad. Wkońcu Tom nie wytrzymał, odłożył widelec i usiadł ukochanemu na kolana.
- Co powiesz na wypróbowanie nowego łóżka???- Spytał.
- Z chęcią- Poszli do sypialni po drodze zdejmując ciuchy. Tom położył się na łóżku a partner zaczął go całować po szyji.
- Jude kochanie moje ty za niecałą , godzinę musimy jechać więc proszę pośpiesz się- Powiedział. Jude popatrzył mu w oczy. Podniósł jego biodra i wszedł w chłopaka. Tom jęknął z rozkoszy. Jude zaczął się poruszać. Cały czas patrzył na ukochanego. Ten jęczał jak zawsze. Wkońcu doszli równocześnie krzycząc swoje imiona.
- Dobra wstawaj głupio by było się na swój własny ślub spóźnić- Powiedział Tom i popatrzył na swojego przyszłego męża. Jude mocno go pocałował. Szybko się ubrali i pojechali na skromną uroczystość. Oboje byli bardzo szczęśliwi że nie muszą się ukrywać. Ślub był skromny ponieważ oboje nie chcieli rozgłosu. Dwa tygodnie po ślubie adoptowali dziewczynkę.
Hehe dobrze że sobie wszystko wyjaśnili i szczęśliwie sie skończyło :)
OdpowiedzUsuńCo prawda nie jestem za tym by związki homoseksuane adoptowały dzieci... Ale jakoś to przeżyje :P
czekam na kolejny rozdział! :D weny!
No też się cieszę
UsuńNo ja też nie za bardzo. Ale tak miałam napisane.
No zaraz wstawie
Dzięki