niedziela, 25 sierpnia 2013

1 Cesarz

Tsurugi szedł długim korytarzem. Właśnie został wezwany do świętego cesarza. Czuł leki strach, wiele słyszał o jego okrucieństwie. Nie wiedział jak on wygląda, spodziewał się starszego mężczyznę pokrytego siwizną. Musiał być stary skoro był na takim szczycie Stanął przed wielkimi drzwiami prowadzącymi do jednego z najbardziej strzeżonych miejsc na świecie. Przełknął głośno śline, w tym samym momencie drzwi się otworzyły. Chłopak wszedł do dużego gabinetu. Nikogo w nim nie było, chłopak nie wiedział co ma robić. Zaczął się rozglądać po bogato zrobionym pomieszczeniu. Widać było że wszystko robione było na zamówienie. Fotel i kanapa obite były drogo i rzadko wyglądającą skórą. Wszystko było wręcz idealne. Tsurugi podszedł do okna. Z niego widać było prawie całe miasto o zachodzie słońca. Wyglądało bardzo ładnie.
- Ładnie prawda- Chłopak usłyszał przyjemny męski głos. Natychmiast się odwrócił, w drzwiach stał mężczyzna o białych długich włosach. Gdzie nie gdzie widać było niebieskie pasemka. Ubrany był on w czerwony granitur i białą koszulę. Na jego szyji wisiał naszyjnik z żemyka. Był też jeszcze jeden ale schowany był pod biłą koszulą. Mężczyzna był dość wysoki, jego cera była koloru miodu, twarz Anioła. Nie takiego dobrego. Takiego złego, a jak wiadomo źli są bardzo przystoini. Tsurugi skupił się na oczach schowanych za czarnymi okularami. Mężczyzna posłał mu piękny uśmiech.
- Wiedziałem że przyjdziesz- Powiedział mężczyzna i wszedł do środka. Podszedł do chłopaka, zrobił to z niewyobrażalną gracją- Pozwól że się przedstawie, Ishido Shuuji- Wyciągnął rękę w kierunku chłopaka. Ten nie wiedział jak ma się zachować. Spodziewał się wszystkiego, ale nie tego że cesarz będzie tak przystojny. Niepewne uścisnął dłoń szefa- Usiadźmy- Wskazał na fotel i kanapę. Tsurugi czekał aż się ruszy ale widać to on miła iść pierwszy. Usiadł na kanapie a cesarz na wprost niego na fotelu. Zdjął swoje czarne.okulary. Tsurugi cicho jęknął widząc piękne brązowe oczy cesarza. Były one wręcz czarne, świeciły się. Był w nich wesoły błysk.
- Po co mnie pan wezwał- Spytał Tsurugi. Ishido zaczął się śmiać. Tsurugi stwierdził że ten odgłos jest piękny. Że cały cesarz jest po prostu piękny. Taka magiczna istota w tym brudnym świecie. Wyglądał jak anioł, piękny anioł.
- Tak słyszałem o wypadku twojego brata. Chce ci pomuc, wiele dla mnie zrobiłeś- Zaczął Ishido- Piąty sektor przejął nad tobą opiekę na czas gdy twój brat nie może się tobą zajmować. Nie chciałbym jednak żebyś trafił do któregoś z ośrodków. Więc czy chciałbyś na ten czas zamieszkać ze mną- Tsurugi otworzył usta ze zdziwienia. To był dla niego szok. To była by dla niego duża szansa.
- Ja zgadzam się- Wyszeptał i popatrzy na cesarza. Ten cały czas się do niego uśmiechał.
- Dobrze, tak sądziłem. Czyli dobrze że tragarze zanieśli twoje rzeczy do mnie do domu- Oboje zaczęli się śmiać.
- A gdzie pan właściwie mieszka???
- Nie pan, błagam tylko nie pan. To mnie postarza. A mieszkam na ulicy Inazumy11. Nazwano ją tak na cześć byłej reprezentacji Japonii- Wyjaśnił- Dobrze skoro twoje rzeczy są u mnie. To może pojedziemy- Zaproponował wstająć- Tsurugi kiwnął głową i też wstał. Ishido zabrał coś z biurka i razem wyszli z gabinetu. Po chwili byli już na dworze.
- Jakie lubisz auta???- Spytał Ishido patrząc na młodego.
- Szybkie- Ishido znów zaczął się śmiać.
- A masz prawko???
- Nie za tydzień mam ostatni test- Wyjaśnił.
- Łap- Rzucił mu kluczyki od samochodu- Ty poprowadzisz. - Ale który to- Spytał Tsurugi patrząc na parking pełen aut.
- Nie wiem znajdź- Tsurugi popatrzy mu w oczy.
- Co ty lubisz-Pomyślał. W jego oczy rzuciło cię czerwone sportowe auto. Popatrzył na cesarza.
- Tak- Podeszli do auta i wsiedli do środka. Tsurugi poczuł zapach czekolady i mięty. Popatrzył na cesarza i odalił auto. Ostrożnie wyjechał z parkingu. Nie chciał zniszczyć tego auta. Lamborghini było dość drogie. A po za tym było by mu go szkoda.
- Gdzie zaparkować- Spytał.
- Tam- Wskazał na duże wolne miejsce. Chłopak bez problemu tam wjechał. Wysiedli z auta, Tsurugi zaczął iść za szefem. Weszli do wielkiego wieżowca, skierowali się do windy. Tam Ishido wpisał jakiś kod i winda zaczęła jechać na samą górę. Wysiedli z windy, przed nimi były tylko jedne drzwi. Mężczyzna podszedł do nich i otworzył je. Weszli do luksusowego mieszkania. Tsurugi zdjął buty i poszedł za cesarzem.
- Dobrze tam jest twoja sypialnia. Masz tam łazienkę i garderobę. Tam jest moja sypialnia, tu kuchnia pokój dla gości i schowek- Pokazał mu całe mieszkanie- Zamówie coś do jedzenia. Tsurugi kiwnął głową. Usiadł na kanapie w salonie i zaczął oceniać mieszkanie. Ono było piękne, wszystko w nowoczesnym stylu. Ale zachowana była równowaga. Popatrzył na półkę na której było pełno płyt CD. Widać cesarz lubił muzykę, chłopak podszedł do niej i wyjął pierwszą lepszą płytę. Przeżył szok, spodziewał się klasycznej, opery. A tu Nirvana, odłożył płytę i wrócił na kanapę. Do salonu wszedł cesarz w ręku trzymał pudełka. Dał jedno chłopakowi. W środku było jedzenie. A mianowicie frytki i mięso w ciękie paseczki. Po kolacji chłopak poszedł do ,,swojego" pokoju i zaczął rozkładać swoje rzeczy. Czyli książki, laptop i inne takie. Popatrzył na puste ściany. Musiał coś na niech powiesić. Wyszedł z pokoju i podszedł do cesarza który czytał książkę w salonie.
- Mam pytanie mogę powiesić plakaty na ścianach???.
- Jasne. A jakie, nie żeby coś ale masz tylko 15 lat.
- Nie to nie nagie baby. Plakaty mojego ulubionego piłkarza- Wyjaśnił.
- Wiesz usiąść i opowiedz mi coś o sobie- Chłopak usiadła obok mężczyzny i popatrzył mu w oczy- Kto jest twoim ulubionym piłkarzem???
- Axel Blaze- Wyznał. Mężczyzna zaczął się śmiać. Chłopak zaczął odpowiadać mu na pytania typu ulubiony kolor. Polubił tego cesarza, jednak czuł że on coś przed niem ukrywa. Coś naprawdę ważnego.

1 komentarz:

  1. ROZDZIAŁ SPOKO
    SZCZERZE MÓWIĄC NIE PRZEPADAM ZA TSURUGIM I JEGO BRATEM ALE SKORO BĘDZIE W OPOWIADANIU AXEL TO BĘDĘ CZYTAĆ
    KIEDY NASTĘPNY
    WENY
    KOTEK

    OdpowiedzUsuń