Tsurugi szedł długim korytarzem. Właśnie został wezwany do świętego cesarza. Czuł leki strach, wiele słyszał o jego okrucieństwie. Nie wiedział jak on wygląda, spodziewał się starszego mężczyznę pokrytego siwizną. Musiał być stary skoro był na takim szczycie Stanął przed wielkimi drzwiami prowadzącymi do jednego z najbardziej strzeżonych miejsc na świecie. Przełknął głośno śline, w tym samym momencie drzwi się otworzyły. Chłopak wszedł do dużego gabinetu. Nikogo w nim nie było, chłopak nie wiedział co ma robić. Zaczął się rozglądać po bogato zrobionym pomieszczeniu. Widać było że wszystko robione było na zamówienie. Fotel i kanapa obite były drogo i rzadko wyglądającą skórą. Wszystko było wręcz idealne. Tsurugi podszedł do okna. Z niego widać było prawie całe miasto o zachodzie słońca. Wyglądało bardzo ładnie.
- Ładnie prawda- Chłopak usłyszał przyjemny męski głos. Natychmiast się odwrócił, w drzwiach stał mężczyzna o białych długich włosach. Gdzie nie gdzie widać było niebieskie pasemka. Ubrany był on w czerwony granitur i białą koszulę. Na jego szyji wisiał naszyjnik z żemyka. Był też jeszcze jeden ale schowany był pod biłą koszulą. Mężczyzna był dość wysoki, jego cera była koloru miodu, twarz Anioła. Nie takiego dobrego. Takiego złego, a jak wiadomo źli są bardzo przystoini. Tsurugi skupił się na oczach schowanych za czarnymi okularami. Mężczyzna posłał mu piękny uśmiech.
- Wiedziałem że przyjdziesz- Powiedział mężczyzna i wszedł do środka. Podszedł do chłopaka, zrobił to z niewyobrażalną gracją- Pozwól że się przedstawie, Ishido Shuuji- Wyciągnął rękę w kierunku chłopaka. Ten nie wiedział jak ma się zachować. Spodziewał się wszystkiego, ale nie tego że cesarz będzie tak przystojny. Niepewne uścisnął dłoń szefa- Usiadźmy- Wskazał na fotel i kanapę. Tsurugi czekał aż się ruszy ale widać to on miła iść pierwszy. Usiadł na kanapie a cesarz na wprost niego na fotelu. Zdjął swoje czarne.okulary. Tsurugi cicho jęknął widząc piękne brązowe oczy cesarza. Były one wręcz czarne, świeciły się. Był w nich wesoły błysk.
- Po co mnie pan wezwał- Spytał Tsurugi. Ishido zaczął się śmiać. Tsurugi stwierdził że ten odgłos jest piękny. Że cały cesarz jest po prostu piękny. Taka magiczna istota w tym brudnym świecie. Wyglądał jak anioł, piękny anioł.
- Tak słyszałem o wypadku twojego brata. Chce ci pomuc, wiele dla mnie zrobiłeś- Zaczął Ishido- Piąty sektor przejął nad tobą opiekę na czas gdy twój brat nie może się tobą zajmować. Nie chciałbym jednak żebyś trafił do któregoś z ośrodków. Więc czy chciałbyś na ten czas zamieszkać ze mną- Tsurugi otworzył usta ze zdziwienia. To był dla niego szok. To była by dla niego duża szansa.
- Ja zgadzam się- Wyszeptał i popatrzy na cesarza. Ten cały czas się do niego uśmiechał.
- Dobrze, tak sądziłem. Czyli dobrze że tragarze zanieśli twoje rzeczy do mnie do domu- Oboje zaczęli się śmiać.
- A gdzie pan właściwie mieszka???
- Nie pan, błagam tylko nie pan. To mnie postarza. A mieszkam na ulicy Inazumy11. Nazwano ją tak na cześć byłej reprezentacji Japonii- Wyjaśnił- Dobrze skoro twoje rzeczy są u mnie. To może pojedziemy- Zaproponował wstająć- Tsurugi kiwnął głową i też wstał. Ishido zabrał coś z biurka i razem wyszli z gabinetu. Po chwili byli już na dworze.
- Jakie lubisz auta???- Spytał Ishido patrząc na młodego.
- Szybkie- Ishido znów zaczął się śmiać.
- A masz prawko???
- Nie za tydzień mam ostatni test- Wyjaśnił.
- Łap- Rzucił mu kluczyki od samochodu- Ty poprowadzisz. - Ale który to- Spytał Tsurugi patrząc na parking pełen aut.
- Nie wiem znajdź- Tsurugi popatrzy mu w oczy.
- Co ty lubisz-Pomyślał. W jego oczy rzuciło cię czerwone sportowe auto. Popatrzył na cesarza.
- Tak- Podeszli do auta i wsiedli do środka. Tsurugi poczuł zapach czekolady i mięty. Popatrzył na cesarza i odalił auto. Ostrożnie wyjechał z parkingu. Nie chciał zniszczyć tego auta. Lamborghini było dość drogie. A po za tym było by mu go szkoda.
- Gdzie zaparkować- Spytał.
- Tam- Wskazał na duże wolne miejsce. Chłopak bez problemu tam wjechał. Wysiedli z auta, Tsurugi zaczął iść za szefem. Weszli do wielkiego wieżowca, skierowali się do windy. Tam Ishido wpisał jakiś kod i winda zaczęła jechać na samą górę. Wysiedli z windy, przed nimi były tylko jedne drzwi. Mężczyzna podszedł do nich i otworzył je. Weszli do luksusowego mieszkania. Tsurugi zdjął buty i poszedł za cesarzem.
- Dobrze tam jest twoja sypialnia. Masz tam łazienkę i garderobę. Tam jest moja sypialnia, tu kuchnia pokój dla gości i schowek- Pokazał mu całe mieszkanie- Zamówie coś do jedzenia. Tsurugi kiwnął głową. Usiadł na kanapie w salonie i zaczął oceniać mieszkanie. Ono było piękne, wszystko w nowoczesnym stylu. Ale zachowana była równowaga. Popatrzył na półkę na której było pełno płyt CD. Widać cesarz lubił muzykę, chłopak podszedł do niej i wyjął pierwszą lepszą płytę. Przeżył szok, spodziewał się klasycznej, opery. A tu Nirvana, odłożył płytę i wrócił na kanapę. Do salonu wszedł cesarz w ręku trzymał pudełka. Dał jedno chłopakowi. W środku było jedzenie. A mianowicie frytki i mięso w ciękie paseczki. Po kolacji chłopak poszedł do ,,swojego" pokoju i zaczął rozkładać swoje rzeczy. Czyli książki, laptop i inne takie. Popatrzył na puste ściany. Musiał coś na niech powiesić. Wyszedł z pokoju i podszedł do cesarza który czytał książkę w salonie.
- Mam pytanie mogę powiesić plakaty na ścianach???.
- Jasne. A jakie, nie żeby coś ale masz tylko 15 lat.
- Nie to nie nagie baby. Plakaty mojego ulubionego piłkarza- Wyjaśnił.
- Wiesz usiąść i opowiedz mi coś o sobie- Chłopak usiadła obok mężczyzny i popatrzył mu w oczy- Kto jest twoim ulubionym piłkarzem???
- Axel Blaze- Wyznał. Mężczyzna zaczął się śmiać. Chłopak zaczął odpowiadać mu na pytania typu ulubiony kolor. Polubił tego cesarza, jednak czuł że on coś przed niem ukrywa. Coś naprawdę ważnego.
niedziela, 25 sierpnia 2013
1 Cesarz
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
ROZDZIAŁ SPOKO
OdpowiedzUsuńSZCZERZE MÓWIĄC NIE PRZEPADAM ZA TSURUGIM I JEGO BRATEM ALE SKORO BĘDZIE W OPOWIADANIU AXEL TO BĘDĘ CZYTAĆ
KIEDY NASTĘPNY
WENY
KOTEK