Yaoi1
Jude siedział w gabinecie w Akademii Królewskiej. W ręku trzymał zdjęcie, z jego oczu poleciała jedna jedyna łza. Bardzo dawno nie płakał. Szybko jednak przywrócił się do normalnego stanu, spalił zdjęcie. Do gabinetu wszedł Tom.
- Chciałeś mnie widzieć-powiedział i usiadł na biurku trenera. Uśmiechnął się, wstał i usiadł na kolanach kochanka. Delikatnie pocałował go w usta. Było coś nie tak normalnie to już dawno kochali by się na jego biurku lub kanapie. Popatrzył Jude'owi w oczy.
- Co się stało- spytał i pogłaskał go po policzku.
- Zrywam umowę- Tom wstał zjego kolan. Nie wiedział co powiedzieć- Spokojnie nie zniszczę ci kariery. Możesz dalej grać w Akademii. Już dzwoniłem do znajomego. Twoje rzeczy są e twoim dawnym mieszkaniu- Powiedział Jude. Tom pokręcił głową i wyszedł z jego gabinetu. Przebrał się w normalne ciuchy i pojechał do swojego nowego starego mieszkania. Pojechał autobusem, nie chciał nawet patrzyć na auto które dostał od Jude'a. Wszedł do mieszkania i od razu położył się na łóżko. Zaczął płakać, nic nie rozumiał. Czemu Jude tak go potraktował, przecież robił wszystko tak jak chciał. Był idealnym partnerem. Nagle w jego głowie pojawiła się najbardziej prawdopodobna myśl. Znudził mu się. Był jak zabawka którą już znudziło mu się bawić. Był załamany nigdy nie czuł czegoś takiego. Kochał Jude'a , kochał i to mocno.
Kolejne dni były dla niego istną męczarnią. On po prostu nie potrafił żyć bez Jude'a. Nie chodził do szkoły nic nie jadł. Jakieś osiem dni po wydarzeniach z gabinetu chłopak postanowił odwiedzić stare śmieci. Czyli jedną z najbardziej obrzydliwych dzielnic w Japonii. Ubrał na siebie starą bluzę i czarne spodnie. Ciuchy które kupił mu Jude dawno wyrzucił. Wsiadł do jedynego autobusu który jechał na te dzielnicę. Wysiadł i zaczął chodzić po zniszczonych ulicach. Ludzie byli tu biedni, większość nie miała pracy. Tom chodził do wieczoru, gdy szedł parkiem usłyszał jakiś hałas.
Nagle poczuł że ktoś go łapie od tyłu. Chciał krzyczeć ale zakneblowano mu usta. Nagle poczuł że ma na twarzy wtorek. Szedł w niewiadomym kierunku, wkońcu wszedł do jakiegoś budynku. Śmierdziało tam meczem i dymem. Zdjęto mu worek z twarzy, był w jakimś paskudnym pokoju. Napastnik pchnął go na zniszczony materac. Chłopak nie widział jego twarzy bo miał maskę. Do pokoju wszedł jeszcze jeden a po chwili kolejny. Ten w środku wyglądał na szefa.
- No panowie na co czekajcie- powiedział szef. Osiłki podeszli do Toma.
- Czego chcecie- spytał. Jeden uderzył go w twarz a drugi zdarł ciuchy. Tom nie wiedział co robić. Mężczyźni obrócili go na brzuch, włożyli mu coś do buzi. Unieruchomili go. Nagle Tom poczuł coś ciepłego w okolicy swojego wejścia. Jęknął i poczuł okropny ból. Napastnik zaczął się w nim brutalnie poruszać. Chłopak poczuł że coś mu rozerwał ,po jego udach poleciał krew. Z jego oczu leciały łzy. Mężczyzna doszedł, ci dwaj dali Toma na kolana. Szef wyjął mu to coś z buzi i wsadził do jego ust swojego penisa. Zaczął poruszać głową bezbronnego Toma. Dopiero wtedy zorientował się że ma związane ręce. Mężczyzna pchał bardzo głęboko. Wkońcu znów doszedł i pchnął Toma na ziemię. Założył spodnie i popatrzył na swoich ludzi.
- Proszę teraz wy się zabawcie- Wyszedł z pokoju. Tom po chwili znów był na kolanach. Jeden wziął go od tyłu a drugi w usta. Chłopak czuł niewyobrażalny ból. Zemdlał.
Obudził się dopiero w jakimś pomieszczeniu. A właściwie w karetce.
- Pacjent odzyskał przytomność, więcej środków przeciw bólowych- powiedział ktoś. Tom znów zamknął oczy.
Ze snu wyłudził go hałas skrzypiących drzwi. Był w szpitalu, od razu to poznał. W sali był sam. Czuł się okropnie, wszystko go bolało. Wspomnienie tego co się stało były straszne. Z jego oczu poleciały łzy. Do sali ktoś wszedł, Tom dobrze znał te sylwetkę, wspaniale zbudowane ciało. Jude. Chłopak odwrócił głowę nie chciał na niego patrzyć. Tak wogóle po co tu przyszedł, z litości.
- Tom coś ty tam robił- Spytał Jude twardym głosem. Chłopak nic nie odpowiedział- Zadałem ci pytanie!!!
- Wyjdź- wyszeptał chłopak. Gardło bardzo go bolało.
- Co???
- Albo stąd wyjedziesz albo wzywam ochronę- Popatrzył byłemu kochankowi w oczy. Przeżył szok, Jude ściął włosy. Mężczyzna wyszedł po chwili przyszedł lekarz i dał mu jakieś leki. Chłopak znów zasnął. Miał koszmary, śnił mu się Jude.
Otworzył oczy i od razu zdziwiło go to że był w domu Sharpa. To był jego stary pokój. Obok niego siedział Jude. Chłopak chciał wstać ale ból mu nie pozwolił.
- Czemu mnie tu przywiozłeś???-spytał.
- Ktoś musi się tobą zajmować- Tom zaczął się śmiać.
- Czemu akurat ty. Dzisiaj to
zgrywać opiekuńczego będziesz. A jutro, pojutrze ci się znudze i mnie wyczucisz- Krzyknął mimo okropnego bólu.
- Może i masz rację.
- Jestem niepełnoletni. Mogę mieszkać w domu dziecka. I szczerze to wolę tam niż tu- Usiadł i chciał wstać ale Jude mu nie pozwolił.
środa, 14 sierpnia 2013
8
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Co Jude'owi odbiło!? O.o
OdpowiedzUsuńto było wredne :[ w sumie nie dziwie się, że Tom tak zareagował ;(
biedny, współczuje mu, tyle strasznych przeżyć w tak krótkim czasie ;c
czekam na kolejny! Mam nadzieje że szybko wstawisz ;)
weeeeeeny!! :)
No nie powiem co.
UsuńZagdzam się wredne.
No rozstanie gwałt to naprawdę dużo
No zaraz
Dzięki