czwartek, 15 sierpnia 2013

9

Yaoi2
- Nie pójdziesz do żadnego domu dziecka.
- A gdzie mam mieszkać, dobrze wiem że Akademia będzie mi fundować jako takie życie puki będę grać. A ja nie chce- Jude opuścił głowę.
- Aha. Na prawdę chcesz tam mieszkać???-spytał Jude.
- A gdzie mam mieszkać. Kurwa jestem sierotą. Nie mam domu jak byś nie zauważył . Tak trudno ci to pojąć. Kasa do głowy ci uderzyła!!!- Krzyknął.
- Możesz tu mieszkać- Tom znów się zaśmiał.
- Ta pieką opcja. Możesz tu mieszkać, tylko bądź moją dziwką. Wiesz co nie skorzystam- Jude popatrzył na niego.
- O czym ty mówisz???
- Myślisz że jestem głupi. Dobrze wiem że mieszkając tu zrobił bym się na nowo twoją dziwką!!!.
- Na nowo???
- Co nie pamiętasz. Jeszcze trzy cztery tygodnie temu byłem twoją dziwką. Więc wybacz że cię rozczarowuje ale drugi raz nie chcę nią być!!!!.
- Ale, przecież...
- Gdybyś mnie wtedy nie wyrzucił. Pewnie nadal bym wierzył w Kocham cię!!!- krzyknął A z jego oczu poleciały łzy. On mimo czasu który minął od czasu jak Jude go wyrzucił, on go nadal kochał. Jude nie wytrzymał mocno go przytulił . Tom próbował się wyrwać ale nie mógł.
- Nigdy nie byłeś moją dziwką rozumiesz. Wtedy gdy cie wywaliłem ja dostałem zdjęcie jak całujesz się z jakąś dziwką. Myślałem że jesteś ze mną tylko bym nie wywalił cię z drużyny. Przepraszam, kocham cię- Gwałtownie pocałował chłopaka. Tom wtulił się w jego pierś. On też go kochał. Jude zaczął głaskać młodego po plecach.
- Musisz się przespać- Chciał wstać ale chłopak mu nie pozwolił. Jude pogłaskał go po policzku i położył się obok.
- Kocham cię- Powiedział Tom i pocałował ukochanego w policzek. Jude przytulił go mocno.
Przypomniał sobie jak dowiedział się o tym co się stało jego ukochanemu.

Wspomnienia

Jude siedział w gabinecie Akademii Królewskiej. Zadzwonił jego telefon, dzwoniła jakaś kobieta z policji. Powiedziała że Tom jest w szpitalu.  Jude poczuł okropny ból. Szybko pojechał do szpitala. Tam dowiedział się kto prowadzi chłopaka.
- Panie doktorze co z nim- Spytał. Mężczyzna wskazał na krzesło.
- Cóż nie ma co kłamać- Tom została brutalnie zgwałcony- Jude opadł na krzesło. Tom jego Tom- Chłopak ma rozerwane ściany odbytu. Siniaki na całym ciele, bardzo dużo nacięć- Jude popatrzył mu w oczy- Napastnicy przypalili mu czymś jego penisa- Jude aż jęknął.
Lekarz zaczął mówić mu coś o obrażeniach ale Jude go nie słuchał.

-Coś się stało???-spytał Tom.
- Nie nic jak się czujesz???.
- Bywało lepiej- Z jego oczu znów poleciały łzy. Jude wiedział że chłopak jest załamany. Na jego miejscu też by był. Chociaż kto jak kto, ale on o bólu po gwałcie wiedział dość dużo. Nagle Tom krzyknął.
- Co się stało- Jude bardzo się przejął.
- Boli mnie tam w środku- Na prawdę bolało.
- Wiem że boli ale musisz wytrzymać. Niedługo przejdzie obiecuje- Pocałował młodego. Tom zaczął mu się przyglądać. Ten smutek na twarzy. Boże czy to możliwe.
- Jude czy ciebie ktoś kiedyś zgwałcił???- Mężczyzna zacisnął dłonie.
- Mój pierwszy chłopak- Wyznał- Moi wrogowie wszczepili mu coś do głowy. Zaczął się na de mną znęcać- Przed jego oczami stanęły te sceny.
- Co się stało że ty...
- David on miał wypadek. To coś przestało działać. Zapadł w śpiączkę, myślałem że znów będzie tak jak dawniej. Ale gdy się obudził nie pamiętał  że byliśmy parą- Wyjaśnił i pocałował młodego w czubek głowy.
- Kocham cię- Powiedział Tom.
- Ja ciebie też kocham. Kocham i już nigdy nie pozwolę nikomu zranić.

Dwa lata później Tom siedział nad wielkim basenem. W ręku trzymał książek, zawzięcie ją czytał. Ubrany był w czarne spodenki i tylko w nie. Podszedł do niego mężczyzna o krótkich brązowych włosach. Też ubrany był w czarne spodenki. W każdym ręku trzymał po butelce wina.
- Które białe czy czerwone???- Tom zmierzył go wzrokiem.
- Białe- Wstał i poszedł za mężczyzną do domu. Usiadli w salonie i zaczęli jeść obiad. Wkońcu Tom nie wytrzymał, odłożył widelec i usiadł ukochanemu na kolana.
- Co powiesz na wypróbowanie nowego łóżka???- Spytał.
- Z chęcią- Poszli do sypialni po drodze zdejmując ciuchy. Tom położył się na łóżku a partner zaczął go całować po szyji.
- Jude kochanie moje ty za niecałą , godzinę  musimy jechać więc proszę pośpiesz się- Powiedział. Jude popatrzył mu w oczy. Podniósł jego biodra i wszedł w chłopaka. Tom jęknął z rozkoszy. Jude zaczął się poruszać. Cały czas patrzył na ukochanego. Ten jęczał jak zawsze. Wkońcu doszli równocześnie krzycząc swoje imiona.
- Dobra wstawaj głupio by było się na swój własny ślub spóźnić- Powiedział Tom i popatrzył na swojego przyszłego męża. Jude mocno go pocałował. Szybko się ubrali i pojechali na skromną uroczystość. Oboje byli bardzo szczęśliwi że nie muszą się ukrywać. Ślub był skromny ponieważ oboje nie chcieli rozgłosu. Dwa tygodnie po ślubie adoptowali dziewczynkę.

2 komentarze:

  1. Hehe dobrze że sobie wszystko wyjaśnili i szczęśliwie sie skończyło :)
    Co prawda nie jestem za tym by związki homoseksuane adoptowały dzieci... Ale jakoś to przeżyje :P
    czekam na kolejny rozdział! :D weny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też się cieszę
      No ja też nie za bardzo. Ale tak miałam napisane.
      No zaraz wstawie
      Dzięki

      Usuń