Jude zajmował się Tomem najlepiej jak umiał. Starał się też z nim mię kłócić. A to przychodziło mu z trudem. Chłopak w 10 dni doszedł do siebie. Jude namówił go na to by dojeżdżlili na nartach. Nie przewidział jednak że chłopak jest totalnie zielony w jeździe. A nauka była okropna. Chłopak co chwilę się przewracał. Jude stwierdził że ta jego upartość i mina gdy się wywarcał poraz kolejny, że chłopak jest słodki. Wkońcu jednak zaczęło robić się ciemno i musieli wracać. Gdy to zrobili, prawie natychmiast wzięli prysznic. Oczywiście osobno. Jude umył się szybciej, wszedł do kuchni i zaczął robić coś ciepłego do jedzenia. Po około godzinie wszedł do salonu i postawił przed młodym talerz z jedzeniem. Zrobił jakiegoś kotleta, do tego pieczone ziemniaki i surówka. Tom popatrzy na jedzenie i wziął sztućce. Delikatnie wsadził sobie kawałek mięsa do budzi.
- Dobre- powiedział i zaczął jeść normalnie. Jude pokręcił głową i też zaczął jeść. Po kolacji usiedli na kanapie. Jude zrobił sobie i młodemu po kubku gorącej czekolady. Tom prawie cały czas patrzył na kominek. Od jakiegoś czasu borykał się z wielkim problemem. Od jakiegoś czasu Jude przestał go całować, dotykać. I było mu tego brak. Nadal nie był pewny swych uczuć względem przystojnego trenera. Jude był wspaniały, opiekował się nim dbał o niego. I dlatego Tom narazie nie chciał mu o niczym mówić. Nie chciał go ranić. Nie chciał by później musiał cierpieć. Jude zaczął mu się przyglądać. Zauważył że chłopak boryka się z jakimś dużym problemem.
Następngo dnia Tom nadal uczył się jazdy na nartach. Jude bardzo mu pomagał. Wkońcu chłopak wpadł na trenera i oboje zaczęli się toczyć na dół. Wkońcu wylądowali w zaspie śniegu. Byli cali mokrzy, śnieg dostał się im pod ubrania. Jude powiedział że muszą iść do domu. Tak też zrobili. Tom przypomniał sobie że zostawił swój ulubiony shampon w drugiej łazience. Jude był w pokoju. Chłopak wszedł do środka i wziął do ręki shampon. Odwrócił się gwałtownie. Właśnie w tym momencie do łazienki wszedł nagi Jude. Tom stanął jak wryty. Po chwili jednak otrząsnął się i bardzo szybko wyszedł z łazienki.Rzucając coś co miało brzmieć jak ,,Przepraszam". Tom wszedł do łazienki w której to on miał się kąpać. Był w szoku, jeszcze nigdy nie widział Jude'a nago. Trenerowi trzeba było przyznać natura chojnie go obdarowała. Tom zdjął swoje spodnie i resztę ciuchów , wszedł pod prysznic i odkręcił gorącą wodę. Przed jego oczami pojawiło się wspomnienie nagiego ciała Jude'a. Chłopak popatrzy z szokiem na dół.,, Co do kurwy", pomyślał. Podniecił się, kurwa. Osunął się na ziemię, nie wiedział co ma zrobić. Zaczął pozbywać się stojącego problemu. Przed oczami cały czas miał Jude'a.
- Jude-jęknął i doszedł. Miał wielką nadzieję że trener tego nie słyszał.
Przez resztę dnia Jude zachowywał się całkiem normalnie. Wieczorem gdy Tom usiedł na kanapie z kubkiem herbaty, usiadł obok niego i objął w pasie. Zabrał chłopakowi kubek i postawił go na stoliku. Zaczął bawić się jego włosami. Po chwili zaczął całować Toma po szyji, Tom czuł że w spodniach robi mu się ciasno. Jude położył go na plecach i przeniósł się z szyji na usta. Tom zaczął oddawać namiętną pieszczotę. Jude wsunął mu delikatnie język do ust. Jedną ręką zaczął zsuwać spodenki chłopaka. Nagle się zatrzymał i ręką złapał koszulkę chłopaka zdjął ją na dosłownie sekundę przerywając pocałunek. Potem zamiast na usta przeniósł się na piersi i brzuch chłopaka całował i lizał. Wkońcu zaczął ssać mu sutka. Tom aż krzyknął. Jude popatrzy mu w oczy. Znów złączył swoje i jego usta. Zsunął mu spodenki do końca. Stojąca męskość ocierała się o jego brzuch. Jude ugryzł młodego w wargę i wziął jego męskość do ręki. Zaczął poruszać ręką w górę i w dół. Tom zamknął oczy, cicho pojękiwał. Nagle poczuł coś dziwnego ciepłego nad swoją męskością otworzył oczy. Jude pochlylał się nad jego jednością. Zanim chłopak zdążył coś powiedzieć wziął ją do ust. Tom czuł się jak w niebie. Jude poruszał główną lizał i ssał jego męskość. Tom poczuł że już dużej nie da rady. Krzyknął imię trenera i doszedł. Przymknął oczy. Jude odsunął się i połknął jego spermę. Pochylił się nad niem i delikatnie go pocałował. Tom poczuł słony ochydny smak jego własny smak. Jude chciał wstać ale chłopak złapał go za rękę i przyciągnął do siebie. Jude zrozumiał że ma zostać. Położył się obok chłopaka, ten cały czas ciężko oddychał.
- Czemu mnie nie wziąłeś- spytał Tom po jakimś czasie. Jude pogłaskał go po policzku.
- A jesteś pewien że tego chcesz???- Tom odwrócił głowę.
- No właśnie- Pocałował go w szyję i wstał. Wziął chłopaka na ręce i zaniósł do sypialni. Położył się obok niego.
- To niesprawiedliwe- zaczął chłopak.
- Co takiego???
- Ja jestem nagi a ty nie. Idę się ubrać- chciał wstać ale Jude mu nie pozwolił.
- Łatwiej będzie jak ja się rozbiorę- powiedział i po chwili był już nagi. Tom przytulił się do niego. Palcami zaczął jeździć po wspaniale umięśnionym brzuchu Jude'a.
- Tom nie żeby coś. To co mi robisz jest przyjemne ale jestem tylko człowiekiem. I moja wytrzymałość psychiczna i fizyczna ma swoje granice- powiedział. Naprawdę nie chciał zrazić chłopaka do siebie. A jeżeli ten mały nadal tak będzie robił to on nie wytrzyma i się na niego rzuci. Tom zaśmiał się i położył głowę na jego piersi. Ręką objął go w pasie i po chwili już spał.
środa, 7 sierpnia 2013
5
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
ROZDZIAŁ SPOKO
OdpowiedzUsuńCHOCIAŻ WOLE OPOWIADANIE Z AXELEM
KIEDY NASTEPNY
WENY
KOTEK