Axel wypuścił telefon z ręki. Nie wiedział co ma robić. Z tego co zrozumiał to Jude i wąż wypadek. No i oczywiście że chłopak jest w ciężkim stanie. Zaczął załatwiać powrót syna do Japonii. Dla przeciętnego człowieka był by to pewnie wielki kłopot. Ale nie dla niego. Miał wystarczająco dużo pieniędzy by kupić europe. Więc takie coś nie było dla niego problemem. Dzięki jego zaangażowaniu Jude miał przylecieć do Japonii za dwa dni. Axel poinformował o jego wypadku Julie. Kobieta prawie zawału została. Dobrze wiedziała że brat jest złamany. Ale dla Jude'a jest w stanie zrobić wszystko.
Dwa dni później do Japonii przyleciał samolot z chłopakiem na pokładzie. Axel zapłacił bardzo dużą sumę pieniędzy by chłopak mógł być w domu. Kupił wszystkie maszyny które mu potrzebne były. Chłopak został przewieziony do domu. Tam Axel pokazał im gdzie mają go położyć. Lekarze podłączyli go do urządzeń, a właściwie do dwóch maszyn. Jeden wyjaśnił Axel'owi co oznaczają poszczególne ikony i po niedługim czasie wszyscy lekarze wyszli z domu. Axel wszedł do pokoju, niepewnie podszedł do łóżku chłopaka. To co tam zobaczył przeszło jego wyobrażenia. Chłopak miał całe ciało poza twarzą w bandarzach. Był w śpiączce, do pokoju weszła Julia. Przytuliła zrozpaczonego brata.
- Wszystko będzie dobrze- mocno bo przytuliła. Z oczu Axela poleciały łzy- Zostawie was samych- Wyszła z pokoju, z jej oczu też poleciały łzy.
Axel podszedł jak naj bliżej łóżka. Delikatnie pogłaskał syna po policzku.
Kolejne dni mijały rodzeństwu z wielkim smutkiem. Stan chłopaka owszem się polepszył ale młody musiał trafić do szpitala. Co oznaczało że Axel praktycznie cały czas tam siedział. Po jakiś dwóch miesiącach zdjęto mu wszystkie bandarze. I odłączono od wszystkich urządzeń.
Któregoś dnia Axel jak co dziennie siedział obok łóżka syna. Nagle usłyszał znajomy głos. Otworzył oczy i popatrzył na łóżko. Jude miał otwarte oczy. Axel wstał i popatrzył mu w oczy.
- Gdzie ja jestem???-spytał Jude.
- W szpitalu, zaatakował cię wąż. Jak się czujesz???-chłopak dziwnie na niego popatrzył. W jego oczach było zagubienie strach.
- Dobrze, kim ty jesteś-Słysząc te słowa Axel prawie się przewrócił. Tego się nie spodziewał. To był niespodziewany cios.
- Jestem twoim ojcem. Nie pamiętasz mnie-Chłopak pokręcił głową. Owszem twarz mężczyzny wydawała mu się znajoma. Do sali weszła Julia. Podeszła do brata i popatrzyła.
- Co się stało- spytała.
- Kim pani jest???- Julia gdyby nie brat to by leżała na ziemi. Do sali wszedł lekarz. Wytłumaczył im że chłopak stracił pamięć w wyniku ciężkiej rany głowy. I że zmiany są dzięki bogu odwracalne. Że pamięć może pobudzić dotyk, zapach. Jakieś zdjęcie, cokolwiek co kiedyś należało do chłopaka. U Jude'a widać było zagubienie. Nie wiedział co się dzieje. Nie wiedział kim jest, czy mógł ufać tym ludzią. Dwa dni po jego wyburzeniu został wypisany ze szpitala. Sąd orzekł że do czasu odzyskania przez niego pamięci ma mieszkać z ojcem. Pojechał razem z Axelem do wielkiej posiadłości. Był zachwycony. Budynek był piękny, wokół rosło pełno kwiatów. Nigdy nie widział tak pięknego miejsca. Dom był bardzo luksusowy, wszystko wydawało się piekielnie drogie i było takie. Axel widział że chłopak dziwnie się czuje. Pokazał mu jego pokój resztę domu. Chłopak bał się dotknąć połowy rzeczy. Nie wiedział dlaczego ale wydawało mu się że Axel jest typem człowieka który nie lubi gdy coś mu się niszczy. Oczywiście jego ojciec powiedział mu że może robić co chce. Przedstawił mu też jego psa, chłopak szczerze to się bał tej wielkiej czarnej bestii. Axel wytłumaczył mu że on tylko tak wygląda. Że tak na prawdę to bardzo miły piesek i że lubi jak się go drapie.za uchem. Chłopak wolał jednak nie ryzykować i nie zbliżać się do niego. Nie był to jednak możliwe. Gdy usiadł na kanapie i rozmawiał z ojcem, bestia wyskoczyła na jego kolana. Axel zaczął się śmiać, za to Jude prawie ze strachu się posikał. Pies popatrzył mu w oczy i polizał po twarzy. Axel widząc strach w oczach syna złapał psa za obrożę i zdjął z niego. Pies popatrzył na niego wrogo.
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
11 Pamięć
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dziękuję:) oczywiście czekam na next bardzo ciekawe tylko jest jedno ale...jak ktoś ma połamane prawie wszystkie kości to po 2 miesiącach nie wyszedłby ze szpitala ale to szczegóły :) jeszcze raz dzięki :D
OdpowiedzUsuńZa co???
UsuńDzięki
A to, no ale to Jude syn Axela.
A Axel zrobił wszystko by syn wyzdrowiał.
Dzięki
No zgadzam się, kości to czasem pół roku się "składa" a co dopiero 90% ciała xDD ;P
OdpowiedzUsuńdobra, cicho tam hehe
Tak mi szkoda Axela, tyle się namęczył i wycierpiał a teraz jego syn i zarazem partner nic nie pamięta T,T To musi być dla niego straszne ;C
mam nadzieję że sobie poradzą. Liczę na to ;)
Rozdział jak zawsze Genialny! bravo ;D Kiedy next? :3
Weeeeeeeeeeeeeeeny! :D
No mi reka( biłam się) to pieć miesięcy zrastała się.
UsuńNo mi też biedaczek.
No napewn ta świadomoś że nie może go dotknąć a już o innych sprawach nie mówi.
Dzięki >333