Axel Blaze powoli otworzył oczy. Rozejrzał się po pomieszczeniu w którym się znajdował. Był on bardzo elegancko urządzony. Na ścianach wisiały drogie obrazy. Axel popatrzył na czarną pościel na której leżał. Nie wiedział gdzie się znajduje. Pamiętał tylko jak szedł z siostrą do sklepu. Axel chciał wstać ale zorientował się że jest przypięty łańcuchem do oparcia łóżka. Blaze chciał się wyrwać ale nie mógł. Ktoś wszedł do pokoju. Axel popatrzył w stronę drzwi. Stał tam jego przyjaciel Jude Sharp. Chłopak ubrany był w czarne krótkie spodenki i białą bluzkę.
- Jude co tu się dzieje????- Spytał. Sharp posłał mu złośliwy uśmiech. Podszedł do łóżka i usiadł na przeciwko Axela. Na jego twarzy był szyderczy uśmiech.
- Wiesz Axel, ty mi się zawsze podobałeś. Ty i Mark, ale jego nie udało mi się zdobyć.- Wyciągnął rękę i dotknął policzka przyjaciela. Axel natychmiast się odsunął. Nie rozumiał co się dzieje z jego przyjacielem, ale na pewno nie było to nic dobrego.
- Jude o co ci chodzi????- Jude zaczął się śmiać.
- O ciebie. A konkretnie o twoje piękne ciało.- Axel otworzył usta ze zdziwienia. I prawie natychmiast tego pożałował. Jude rzucił się na niego i siłą wsadził mu swój język do ust. Ścianą Axela tak że ten nie mógł się ruszyć. W końcu Jude złapał jego język w zęby. Zaciskał je aż poczuł krew. Odsunął się trochę i polizał Axela po policzku.- Nawet twoja krew jest taka słodka.- Znów zaczął całować biednego Axela.
- Jude nie możemy jesteśmy przyjaciółmi.- Z oczu Axela poleciały łzy.
- Nie kochanie, kłamałem. Robiłem to by się do was zbliżyć.- Wyszeptał mu do ucha. Zaczął całować go po szyji. Co chwilę robił tam malinki. Axel zaczął się szarpać i wić.
- Jude proszę zosta... Aaaaaaaaa- Krzyknął chłopak gdy Sharp uderzył go w brzuch.
- Zaraz będziesz mnie prosił oj będziesz.- Znowu zaczął się śmiać. Zaczął rozpinać koszulę Axela, gdy to zrobił zdjął mu spodnie. Axel nie miał siły się bronić.
- Jude proszę.- Znowu poczuł uderzenie w brzuch. Odruchowo zamknął oczy. Gdy już otworzył zorientował się że jest nagi. I że obie ręce ma przyczepione do łóżka. Za to Jude patrzył na niego jak na coś do zjedzenia. Z jego usta poleciała ślina.
- Jesteś piękny, piękny w każdym calu.- Przejechał palcami po dobrze umięśnionym brzuchu Axela. Ten spiął się odruchowo. Jude Wyjął coś z kieszeni, był to nóż. Przyłożył go do piersi Axela. Zaczął robić nim kółka wokół sutka Axela. Na początku robił tylko kółka ale po chwili wbił nóż. Nie głęboko ale polecało dużo krwi. Axel krzyknął. Bardzo go to bolało. Jude przeniósł się z nożem na brzuch. Robił nim różne rzeczy. W końcu wyciął mu pod pępkiem swoje imię. Popatrzył na ledwie żyjącego Axela. Zjechał nożem niżej, zaczął nacinać męskość byłego przyjaciela. Axel krzyczał, nigdy jeszcze nie czuł takiego bólu. Po jakimś czasie Jude przestał. Axel usłyszał dźwięk otwieranego rozporka. Chwilę potem jego biodra zostały podniesione do góry.
- Nieeee!!!!- Krzyknął, ale było już za późno. Jude wszedł w niego w całości. Axel krzyknął rozpaczliwie, po jego udach poleciała krew.
- Spodziewałem się że będziesz trochę bardziej wytrzymały. Ale przynajmniej będę miał trochę więcej wrażeń.- Jude znów zaczął się śmiać. Zaczął wykonywać gwałtowne i brytane ruchy. Ręce położył po obu stronach głowy Axela. Wbił się w jego usta i przyspieszył ruchy. Sprawiał tym mu jeszcze więcej bólu. W końcu zaczął niekontrolowanie jęczeć swojemu uke do ucha. Miał naprawdę dużo dup ale nikt nie był taki ciasny jak Axel. Złapał w zęby płatek ucha chłopaka. Zaczął go ssać i podgryzać. Jednak nawet i on musiał dojść. Oznajmił to tym że krzyknął Axelowi w usta. Wyszedł z niego i rzucił na łóżko. Popatrzył na swojego penisa. Ten był brudny od krwi. Popatrzył na Axela z nienawiścią a zarazem pożądaniem.
- Ty skurwysynu.- Złapał Axela za włosy i siłą wsadził mu swoją męskość do ust. Ta po chwili stwardniała, Jude poruszał twarzą Blaze'a. Sprawiał tym sobie niewyobrażalną przyjemność. Doszedł już drugi raz. Axel chciał wypluć jego spermę ale Jud mu nie pozwolił. Axel opadł na łóżko, nie miał na nic siły. Wszystko dosłownie wszystko go bolało. Najgorsza była jednak świadomość że zrobił mu to jego przyjaciel. Jego najlepszy przyjaciel.
- Mam nadzieję że jesteś gotowy na porcję następnej zabawy. Za mniej więcej cztery godziny przyjdą twoi klienci. Masz traktować ich z należytym szacunkiem i robić co zechcą.- Ogłosił Sharp wstając i zakładając swoje boxerki oraz spodnie.- Nie myśl tylko że oddaje cię im na stałe. Będę do ciebie przychodził każdej nocy.- Pocałował namiętnie Axela i zaczął iść w kierunku wyjścia.- Pamiętaj jesteś tylko mój. Mój.- Znów ten szyderczy śmiech. Gdy Jude wyszedł z oczu Axela poleciały łzy.
Witam. Mam nadzieję że się podobało, bo mi kompletnie nie . Nie wyszło mi to za dobrze. Keisza przepraszam. Normalnie spieprzyłam wszystko. Miało wyjść ciekawie i brutalnie a wyszło, głupio i bez sensu. PRZEPRASZAM!!!!!!!!
ROZDZIAŁ BOSKI
OdpowiedzUsuńAXEL TO MA TERAZ NIEŹLE PRZERĄBANE
JUDE TY GNOJKU JA CI DAM TAKIE RZECZY AXELKOWI ROBIĆ
PRZYGOTUJ SIE NA ŚMIERĆ, CHOCIAŻ MOŻE NIE PRZYGOTUJ SIE NA NIEWYOBRAŻALNE CIERPIENIE
ZAPŁACISZ MI ZA TO
BŁAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
przecie to jest genialne!
OdpowiedzUsuńnajlepsze co czytałam!
BOSKI *o*
uwielbiam cię <3
Szybko pisz następną częśc bo mnie rozsadza!
PLIZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ
Super jest i nie mów nie bo oberwiesz xD
Weny!