wtorek, 8 października 2013

1 Jesteś powodem dla którego moje serce bije

Fubuki parzył na wielki dom. Był w szoku, niby wiedział że Axel ma w chuj kasy. Ale nie że aż tak dużo. Podszedł do drzwi i zapukał raz. Otworzył mu mężczyzna o jasnych krewnych włosach, i brązowych oczach.
- Fubuki hej już jesteś.- Weszli do środka.
- Hej. Dzięki, wiesz jak nie lubię hoteli. A dom mam cały zalany.- Podrapał się po głowie. Axel posłał mu piękny uśmiech.
- Spoko. Tam jest twój pokój.- Wskazał na korytarz.- Akurat skończyłem obiad zjesz coś????- Spytał. Fubuki nie spodziewał się że Axel sam gotuje.
- Z przyjemnością.- Axel zaprowadził go do jadalni a sam poszedł do kuchni. Fubuki stwierdził że w domu mimo że jest dużo cennych rzeczy nie ma przepychu. Po chwili wrócił Axel, dał przyjacielu jedzenie i sam usiadł obok niego. Jedzenie było pyszne, Fubuki sam gotować nie umiał. Zwykle chodził do restauracji lub gotował mu jego partner.
- Coś się stało???- Spytał Axel.
- Nie. Pyszne.- Wskazał na talerz.
- Dziękuję.
Po obiedzie Fubuki poszedł do swojego pokoju. Ubrał na siebie szare spodnie i białą koszulkę. Włosy nastawił na żel. Wyglądał w miarę. Wyszedł z pokoju i poszedł do gabinetu Axela. Cudem się w domu nie zgubił.
- Axel idę na imprezę. Idziesz ze mną???- Spytał. Axel popatrzył na niego. Zdjął okulary i odłożył je na biurko.
- Nie dziękuję. Wracasz dzisiaj
- Nie, nie wracam.  No czemu będzie Mark i reszta znajomych.- Nagle go olśniło. Uśmiechnął się złośliwie.
- Co????
- Kiedy w końcu poznam twoją dziewczynę????- Spytał. Axel popatrzył na niego jak na totalnego wariata. Wziął z biurka jakąś książkę i rzucił nią w przyjaciela.
- Idź już.
- Dobra dobra. A ładna chociaż jest????- Znów to spojrzenie. Tym razem Fubuki trochę się przestraszył.
- Idę. Tylko potem nie żałuj. Będzie super zabawa, ładne dziewczyny. Celia.- Dostał książką w głowę.- No co. Nie mów mi że z nią nie chodziłeś. Byliście tacy słodcy.
- Idź stąd. Proszę.
- Dobra pa ty nudziarzu.- Wyszedł z gabinetu. A potem z domu. Wsiadł do swojego czarnego auta i zaczął jechać w kierunku domu Marka. Przeżył szok jak się dowiedział że Nelly pozwoliła mu zrobić imprezę.  Ta okazała się wspaniałym pomysłem. Jedynym minusem było to że o godzinie 22;30 wszyscy łącznie z panią Evans byli zalani w trzy dupy. Fubuki zamówił sobie taksówkę. Ta zawiozła go do Axela do domu. Chłopak ledwie się na nogach trzymał. Gdy tylko wszedł do środka usłyszał jakieś głośne jęki. Ni to jęki przyjemności. Nie to na pewno nie były jęki przyjemności.  Zbyt dużo bólu w nich było. Fubuki cicho zaczął iść w kierunku z którego dobiegały. Znalazł się pod drzwiami do pokoju Axela. Te były uchylone, Fubuki zajrzał do środka. Przeżył szok. Axel leżał na łóżku był nagi. Ręce miał spięte kajdankami. Na sobie miał taki strój jak nosiły typowe dziwki, zrobiony z czarnej skury. Fubuki popatrzył bardziej w stronę tyłka chłopaka. W Axelu był jakiś mężczyzna o ciemnych włosach. Miał on w ręku bat, zresztą na plecach Axela widać było kilka czerwonych śladów. W pewnym momencie mężczyzna przyspieszył ruchy. Złapał Axela z włosy i podniósł jego głowę do góry.
- No widzisz. A jednak wybaczyłeś mi tę zdradę.- Zrobił bardzo brutalny ruch. Axel aż krzyknął z bólu.- Kochasz mnie prawda???- Znów przyspieszył ruchy. Z oczu Axela leciały łzy. Mężczyzna uderzył go batem w plecy. A potem w brzuch.
- Kocham.- Krzyknął Axel. Fubuki odsunął się od drzwi. To co zobaczył było straszne. Szybko poszedł do swojego pokoju. Bardzo bał się o Axela. To co widział było straszne. Ten mężczyzna, był taki brutalny i bezwzględny. Położył się na łóżku. Jego uszą dochodziły coraz głośniejsze krzyki Axela. Fubuki założył na uszy słuchawki. I tylko dzięki temu udało mu się zasnąć. Śnił mu się Axel. Krzyczał jego imię z rozkoszy. Fubuki zawsze wiedział że przyjaciel mu się podoba. Nawet bardzo.

                                                                     ****

Rano Fubuki obudził się o godzinie 8:42. Nie miał kaca. Nigdy go nie miał. Przypomniał sobie o tym co wczoraj zobaczył. Wyszedł z pokoju i zaczął iść w kierunku pokoju Axela. Drzwi były otworzone. Axel spał nadal skuty i ubrany w to coś. Jego ciało było całe przykryte czerwonymi pasami. Fubuki podszedł do niego i przykrył go kołdrą. Pokręcił głową i wyszedł z pokoju. Wrócił do siebie i zrobił sobie gorącą kąpiel. Przed oczami stanął mu widok Axela.  Po kąpieli zjadł miskę płatek i usiadł w salonie. Leciał jakiś głupi mecz. Axel nie wyszedł z pokoju aż do godziny 20;31.
- Hej jak impreza.- Spytał podchodząc do kolegi.
- Dobrze.- Axel zaczął iść w kierunku kuchni. Fubuki od razu stwierdził że mężczyzna ledwie się porusza.Wstał musiał z nim o tym porozmawiać.
- Axel- Zaczął.
- Tak????- Blaze popatrzył na niego.
- Wiesz ja wczoraj wróciłem trochę wcześniej, no i...- Axel zrobił się cały blady . Fubuki postanowił postawić wszystko na jedną kartę.- I widziałem co ten gościu ci robił. Axel, dlaczego z nim jesteś????
- Nie twój interes.- Odpowiedział wściekły Axel. Chciał wyminąć przyjaciela ale Fubuki złapał go za nadgarstek. Ten był cały siny, widać te kajdanki były bardzo ciasne.
- Axel do cholery. Widziałem jak bardzo cierpiałeś, widziałem. To nie był sex tylko najnormalniejszy gwałt. Proszę powiedz mi dlaczego z nim jesteś????
- Bo nikt inny mnie nie chce!!!!!!!-  Wyrwał swoją rękę i wyszedł z kuchni.



Siema. No i co o tym sądzicie. Nie wiem czemu ale ten rozdział dedykuję KOTKOWI, Keiszy i Fance Inazumy. Mi się osobiście nie podoba. Zresztą mi się nic nie podoba. Dziewczyny każdej z was życzę dużo weny. Kocham wasze blogi.

1 komentarz: